wtorek, 18 grudnia 2012

ROZDZIAŁ 2

*Melody* MUZYKA
Spojrzałam na blondynkę i zamrugałam kilkakrotnie oczami. Z niedowierzaniem przyglądałam się jej, próbując wypatrzeć podobieństwa, które znalazłam od razu. Te same duże oczy, ten sam nos i te same usta. To na sto procent była ona. Sama nie mogłam uwierzyć, kogo widzę. Mimo tego, że byłam pewna, ciągle zdawało mi się to być jakąś fatamorganą, która zniknie jak tylko wykonam jakiś ruch. Przez dłuższą chwilę po prostu siedziałam na tej głupiej ławce i przyglądałam się Daisy.
-Halo! Żyjesz?!-dopiero wtedy zauważyłam, że dziewczyna macha mi ręka przed oczami, jednocześnie śmiejąc się z tej sytuacji.
-Daisy? Co ty tutaj robisz? Myślałam, że już nigdy się nie spotkamy! Matko święta!-rzuciłam jej się na szyję.
-Co robię w Londynie? Hmm...na przykład mieszkam tu od urodzenia?-spytała przez śmiech.
-A no racja-w tamtym momencie śmiałam się z samej siebie-Co u ciebie, poza tą sprawą z chłopakiem?-spytałam, a Daisy natychmiast spoważniała, zapewne przypominając sobie sytuację, którą przed chwilą mi tłumaczyła.
-Ogólnie ok. Masz teraz czas?
-Raczej tak.
-To chodź. Przejdziemy się gdzieś-powiedziała teraz już rozweselona i nie czekając na moją reakcję wstała z ławki i skierowała się w stronę wyjścia z parku. Od razu podążyłam za blondynką, próbując jakoś ją dogonić.
-Gdzie idziemy?
-Gdzie chcesz-wzruszyła ramionami.
-Hmm...Starbucks?
-Dopiero byłam, ale czemu nie-uśmiechnęłyśmy się do siebie.
*5 minut później*
Gdy znalazłyśmy się już w lokalu Daisy poszła zająć jakiś stolik, a ja skierowałam się w stronę kasy w celu złożenia zamówień. Za bardzo nie wiedziałam co lubi blondynka, ale zdałam się na przeczucie.
Po zamówieniu i odebraniu dwóch Caramel Frappucino udałam się do stolika, a następnie podałam dziewczynie kawę i zajęłam miejsce naprzeciwko niej. Przez dłuższą chwilę po prostu w ciszy piłyśmy napoje. Było trochę niezręcznie, ale wcale się nie dziwie. No bo w końcu jak by miało być inaczej, kiedy po prawie siedmiu latach spotyka się swoją dawną przyjaciółkę?
-No więc...co u ciebie?-zapytałam, chcąc jakoś przerwać tą denerwującą ciszę.
-Może być-odpowiedziała z lekkim uśmiechem, który zaraz zniknął. Jestem całkowicie pewna, że było to spowodowane przypomnieniem sobie o tym chłopaku. Głupia! Głupia! Głupia!-skarciłam się w myślach-Przepraszam. Nie chciałam.
-Nic się nie stało-odpowiedziała, a na jej twarzy pojawił się wymuszony uśmiech-Nie powinnaś być teraz w szkole?
-Zaczynam od września.

-Nie wierzę...a przecież miałaś takie ambitne plany...skończyć liceum, dostać się na porządne studia, znaleźć sobie fajnego faceta-wyliczała na palcach, nie mogąc pohamować śmiechu. Przyznam szczerze, że po chwili nie mogąc wytrzymać śmiałam się razem z nią-Nie sądziłam, że chociażby pomyślisz o zrobieniu sobie roku przerwy między liceum a studiami.
Chcąc sprawdzić godzinę wyciągnęłam swojego iphona 4s z kieszeni miętowych rurek. Dobrany miałam do tego luźny ciemnobrązowy sweterek i krótkie brązowe EMU.
-Może i miałam takie plany, ale lenistwo zawsze zwycięża. Za to o ile dobrze pamiętam, to ty od zawsze powtarzałaś, że nauka to bzdura, a w życie jest po to, żeby spełniać marzenia, a nie żeby siedzieć całe dnie nad książkami.
-Masz rację. To moje słowa. I dalej się ich trzymam-uśmiechnęła się do mnie.
-Ja już muszę się zbierać-powiedziałam, wstając ze swojego miejsca i narzucając na siebie beżowy płaszczyk-Podaj mi swój numer telefonu-poprosiłam z uśmiechem.
Dziewczyna podyktowała mi te dziewięć cyfr.
-Masz czas dzisiaj wieczorem?-spytała blondynka.
-Raczej tak. A co?
-W takim razie zabieram cię do klubu-wyszczerzyła się, ukazując tym samym dołeczki w policzkach, po czym każda z nas rozeszła się w swoja stronę.


Przepraszam, że tyle czekałyście :c Niestety Martyna musi poprawić się z kilku przedmiotów, także ja pisałam za nią rozdział, a wiadomo, że nie zajmuje to minuty...no w każdym razie nie mi ;)
Mam nadzieję, że Wam się spodoba i liczę na szczere komentarze :*
A teraz bye. Lecę nadrabiać wasze blogi :D
~Julka

3 komentarze:

  1. plany...skończyć liceum, dostać się na porządne studia, znaleźć sobie fajnego faceta-wyliczała na palcach, nie mogąc pohamować śmiechu.


    AHHHH MARZENIA, NO!

    jak zwykle pięknie <3:)

    OdpowiedzUsuń
  2. cudowny rozdział, akcja ze spotkaniem po latach to dobry pomysł (; śmiałam sie kiedy dziewczyna spytała się co słychać, zapominając, że przed chwilą jej stara przyjaciółka, nakrywła swojego chłopaka na zdradzie - epicko (; dawaj szybko kolejny (;

    www.lastyearwithlou.blogspot.com
    +zapraszam na drugi rozdział, pozdrawiam ciepło z całego serduszka (;

    OdpowiedzUsuń
  3. No chyba, że mi się podoba! Hmm.. ciekawi mnie, czemu zerwały kontakt.. założę się, że jest to opisane w kolejnym rozdziale, którego jeszcze nie przeczytałam, za co najmocniej przepraszam, ale po prostu nie mogłam! Dlatego teraz nadrabiam, mam nadzieję, że mi wybaczycie :)

    Pozdrawiam ; *

    OdpowiedzUsuń